Która część według was ma najlepszą fabułę?

Temat na forum 'Dyskusja ogólna' rozpoczęty przez real3000, 23 Październik 2013.

?

Która część według was ma najlepszą fabułę?

  1. Gta 3

    1 głos(y/ów)
    0,5%
  2. Gta Vice City

    21 głos(y/ów)
    11,2%
  3. Gta SA

    35 głos(y/ów)
    18,7%
  4. Gta IV

    42 głos(y/ów)
    22,5%
  5. Gta V

    88 głos(y/ów)
    47,1%
  6. Gta IV TBoGT

    0 głos(y/ów)
    0,0%
  7. Gta IV TLaD

    0 głos(y/ów)
    0,0%
  8. Gta VCS

    0 głos(y/ów)
    0,0%
  9. Gta LCS

    0 głos(y/ów)
    0,0%
  10. Gta CW

    0 głos(y/ów)
    0,0%
  1. Bic

    Bic Użytkownik

    Dołączył:
    15 Listopad 2011
    Postów:
    49
    Polubienia:
    0
    Więc Niko wygląda na żula, ale Trevor jest już cacy? Wydaje mi się, że takie głupoty piszą ludzie którzy grali w GTA IV nie znając angielskiego albo przewijali cutscenki.

    Wiele osób wymieniło SA i V tylko z tego powodu, że sama GRYWALNOŚĆ jest lepsza, z kolei tutaj chodzi nam o FABUŁĘ. Jest w tym prawda, Los Santos jest słoneczne, dużo się tam dzieje, szata roślinna przebija tą z Liberty City, ale jeżeli chodzi o historię i postacie z Czwórki to inne części według mnie mogą się schować.

    GTA III - tak naprawdę jest zbiorem pewnych misji które miały wypełnić rozgrywkę, pod względem innowacji w branży gier świetnie, pod względem fabularnym, cienko.
    GTA VC - w erze 3D chyba najlepsza fabuła, co prawda wzorowana na różnych produkcjach filmowych ale i tak miała bardzo ciekawy przebieg.
    GTA SA i V - te części stawiały na grywalność i przez to fabuła zeszła na drugi plan, a szkoda, bo wydawało mi się momentami, że potencjał niektórych postaci po prostu się zmarnował.
    GTA IV - Czemu według mnie najlepsza? Główny bohater - prawdziwa, nieprzerysowana historia, dylematy moralne towarzyszące Niko, momenty zawahania i wspomnienia które dając o sobie znać miały duży wpływ na fabułę. Główny antagonista - nie będę spoilerować, ale jak ktoś przeszedł to z pewnością przyzna, że ta postać budziła odrazę i nienawiść w miarę przechodzenia wątku fabularnego. No i cała reszta postaci która po części oddziaływała na całokształt. Przez to że priorytetową sprawą była fabuła, grywalność nie była aż tak zachwycająca jak w niektórych innych częściach - mapa była mniejszych rozmiarów, mały wybór w broniach i pojazdach, a całość spowijał mroczny klimat (który właśnie także budował fabułę).
     
  2. GTAgtaGTAgta

    GTAgtaGTAgta Użytkownik

    Dołączył:
    6 Kwiecień 2012
    Postów:
    166
    Polubienia:
    0
    Zastanawiałem się, która część ma lepszą fabułę. V, czy IV? Długo nad tym myślałem, ale swój głos oddałem na V. Fakt, Czwórka miała świetną fabułę, lecz nie spodobała mi się monotonia wykonywania misji. Pojedź, zabij, odjedź... Pojedź, zabij, odjedź. I tak niemalże cały czas. W Piątce było inaczej. Misje były zróżnicowane, ciągle było coś nowego, więc to mi się najbardziej spodobało. Np.: (SPOILER!) ////////// jeden z napadów na bank. Przygotowania do niego wyglądały tak: Pojedź na stacje, skasuj strażników, zmień tor jazdy pociągu, Trevor leci śmigłowcem z elektromagnesem, zabiera lokomotywę i wagony. Następnie ukradnij potężne wiertło. Napad na bank: Wywierć dziurę w ścianie, ukradnij złoto, zdejmij kilku N.O.O.S.E, ucieknij glinom, Trevorem zabierz złoto helikopterem, dostarcz je na wagony pociągu. //////////W IV by nie mogło coś takiego się wydarzyć :D. Moja kolejność: 1. GTA V 2. GTA IV 3. GTA SA 4. GTA VC 5. GTA III.
     
  3. Beliar

    Beliar Użytkownik

    Dołączył:
    10 Styczeń 2013
    Postów:
    1.320
    Polubienia:
    0
    1. Dam GTA IV (pomijając ostatnią misję gdzie musiałem spamować klawiaturą ;/ nie zawszę się udawało :() fajne cutscenki takie realistyczne że warto oglądać
    2. dam GTA V z GTA EFLC (niektóre w V są ciekawe lecz ja grałem na kablu euro złącza i zbytnio ta grafika mnie odstrasza :p Czekam na PC może będzie lepiej :p)
    3. VC ;)
    4. egzekwo z SA oraz III (SA no cóż za długa fabuła w trakcie fabuły pojawiają się bugi-charakterystyczne w SF brak głosu itp. przeszedłem tą grę chyba 8 razy i po prostu nudzi ;/ w III powiewa nie takim klimatem którego bym oczekiwał ;/)
     
  4. MaXFireN

    MaXFireN Nowy użytkownik

    Dołączył:
    22 Listopad 2013
    Postów:
    4
    Polubienia:
    0
    Bardzo mi się podoba fabuła w GTA V.
     
  5. FranklinGTA

    FranklinGTA Użytkownik

    Dołączył:
    6 Sierpień 2013
    Postów:
    188
    Polubienia:
    0
    Skoro miałeś chęci, żeby przechodzić SA 8 razy to rzeczywiście była nudna...ciekawe czy czwórkę przeszłeś tyle razy...pewnie nie bo za nudna co? Do SA aż się chce wracać, genialna gra.
     
  6. CripGangsta

    CripGangsta Użytkownik

    Dołączył:
    7 Grudzień 2013
    Postów:
    109
    Polubienia:
    0
    Ja tak samo jak shymi0 GTA IV miało najlepszą fabułę.Fabuła GTA V była przewidywalna a SA po tych misjach w LS (początkowych) była bardzo monotonna
     
  7. silence94

    silence94 Użytkownik

    Dołączył:
    26 Grudzień 2013
    Postów:
    6
    Polubienia:
    0
  8. Ghost

    Ghost Użytkownik

    Dołączył:
    30 Grudzień 2013
    Postów:
    47
    Polubienia:
    0
    Moim zdaniem GTA V ma najlepszą fabułę .
     
  9. LastRider

    LastRider Użytkownik

    Dołączył:
    7 Styczeń 2012
    Postów:
    171
    Polubienia:
    0
    Najlepsza fabuła - Vice City i IV. Nie będe się o nich rozpisywał, bo w sumie sporo osób mnie w tym wyręczyło w postach wyżej. Najgorszą fabułę mają egzekwo III i SA, co w obu częściach rozumiem, bo III była początkiem GTA w 3D i tam wszystko było dopiero testowane, a w SA postawili bardziej na grywalność i otwartość rozgrywki, przez co faktyczna fabuła odbywała się jedynie w dwóch pierwszych i dwóch ostatnich godzinach gry.

    Btw. tak czytam ten wątek i zauważyłem, że niektórzy mylą fabułę z misjami. Fabułą nie nazywamy misji, które są ciekawe jak w SA, tylko historię opowiedzianą w grze za pośrednictwem tych misji. Więc misje mogą być schematyczne ale mogą pchać ciekawą historię do przodu, a mogą być ciekawe i rozbudowane ale nic ze sobą nie nieść.

    Za chwilę północ, więc idę otwierać szampana, szczęśliwego nowego roku :D.
     
  10. Malkey95

    Malkey95 Użytkownik

    Dołączył:
    27 Grudzień 2013
    Postów:
    20
    Polubienia:
    0
    trudno mi powiedzieć, każda część (oprócz LCS) się wyróżniała czymś fajnym, i każda ma w sobie to coś, dlatego trudno mi powiedzieć która jest ta najlepsza.. mimo tego oddałem głos na VC...




    1. GTA VC - Jak dla mnie.. po prostu.. Maestro. Można by było pisać to tej grze w nieskończoność. Jak dla mnie najlepsza fabuła, choć lekko wycięta z filmów, to i tak wykonywanie misji w mieście wzorowanym na Miami.. no to jest zajebistość w czystej postaci. Główny charakter dobrze wykreowany, ale i tak najlepszą postacią dla mnie był Lance Vance Fuckin' Dance. : D W cholere mnie zszokowała jego zdrada. Najlepsza fabuła spośród wszystkich.
    2. GTA V - Jak dla mnie druga najlepsza część tej serii, tutaj głównie chodzi o fabułę, więc od fabuły zacznę. Cholernie wielki plus za pomysł z 3-ma postaciami, nowość która się sprawdziła. Misje były ciekawe, kilka fajnych napadów. Jak pisałem misje były ciekawe, ale fabuła mnie nie zaskakiwała. Mimo tego i tak nowość (czarny gangster kradnący samochody, psychol mający problemy z samym sobą, i emerytowany mafioza z zajebistą rodzinką) jak dla mnie przyjęła się dobrze. Duży plus i dla fabuły i dla samej gry.
    3. GTA IV - Fabuła tej gry była robiona pod klimat.. bardziej mafijny niż gangsterski, przez co trudno mi się było przerzucić z GTA San Andreas do IV. Wielki plus dla Nico, na prawdę jeżeli chodzi o główne postacie, to ta jest najbardziej wyróżniającą się spośród wszystkich. Fabuła również ciekawa, jednakże monotonnie mi się wykonywało te wszystkie misje. Mimo tego plus za Nico, za resztę charakterów, i za pomysł.. gra mnie zaskakiwała w fabule.
    GTA VCS - Daję razem z IV częścią, ponieważ podobnie jak IV fabuła mi się podobała, postacie również ciekawie wymyślone, tylko misje nie kiedy mnie wkurzały.. ale i tak były spoko. Plus również za możliwość przejmowania lokali (Burdele, fabryki dragów itd)
    4. GTA San Andreas - Co stoi za plusem dla fabuły tej gry? Jak dla mnie 2 rzeczy.. po raz pierwszy mieliśmy możliwość pod wpływem fabuły obowiązek zwiedzenia 3 miast + wsie i pustynie, i co najważniejsze.. Wreszcie GTA było po raz pierwszy przeniesione do czarnego ghetta, gdzie sterowalismy czarnuchem. Fabuła była w miarę ciekawa, ale przewidywalna. Mimo tego ta gra ma coś, dzięki czemu chce sie do niej wracać.
    5. GTA III - Fabuła nie była powalająca, ale w miarę wciągająca. Jednakże samo granie w tamtym Liberty City mi nie przypadło do gustu, więc tą cześć oceniam najniżej spośród innych części.
    6. GTA LCS - Nie wiem co powiedzieć.. najgorsza dla mnie część, szczególnie pod względem fabuły. Jedyne co lubię z LSC to soundtrack.. główna nutka z tej części rozpieprzała wszystkie na łopatki.. ale tak to nic poza tym.
     
  11. MrSaerX

    MrSaerX Użytkownik

    Dołączył:
    3 Styczeń 2014
    Postów:
    161
    Polubienia:
    0
    piateczka wg mnie czesze wszystkie poprzednie pod kazdym wzgledem
     
  12. GoodSkills

    GoodSkills Użytkownik

    Dołączył:
    18 Listopad 2011
    Postów:
    34
    Polubienia:
    0
    Na litość boską, Niko.

    Co do tematu: Wg mnie pierwsze miejsce należy się IV. Całokształt fabuły zasługuje na wyróżnienie, wszystko co mogłem napisać zostało już napisane.
     
  13. Krakuss

    Krakuss Użytkownik

    Dołączył:
    8 Listopad 2012
    Postów:
    165
    Polubienia:
    0
    Zdecydowania GTA IV, fabuła w V może i jest zabawna, prowadzona w jajcarskim stylu w przeciwieństwie do poważnej IV ale jest także bardzo przewidywalna... IV zdecydowanie wygrywa to zestawienie :)
     
  14. 4EverU

    4EverU Użytkownik
    Zasłużony

    Dołączył:
    7 Listopad 2011
    Postów:
    1.428
    Polubienia:
    0
    @Ghost :facepalm:

    Ostatni post:
    Nabijaj więcej postów :) A poza tym...

    Oceniasz grę, w którą nie miałeś okazji zagrać...
     
  15. Lepos

    Lepos Użytkownik

    Dołączył:
    2 Listopad 2012
    Postów:
    36
    Polubienia:
    0
    Jeśli chodzi o fabułę to chyba najbardziej podobała mi się ona w GTA IV. Gra nie była jakaś wybitna, bo najzwyczajniej w świecie nie było nic do roboty, ale fabuła była mistrzowska. W każdej misji wiedziałem, że w tym wszystkim jest jakiś cel i Niko bardzo potrzebuje pieniędzy. Widać było, że czasami działa trochę wbrew sobie, ale bardzo chce pomóc sobie i rodzinie. No i kurcze, taki ciężki klimat to coś co lubię.
    Samym klimatem wygrywa jak dla mnie bezapelacyjnie Vice City, kocham lata 80, ówczesną muzykę, samochody. Potrafiłem na kilkadziesiąt minut zatrzymać się na lotnisku w moim ulubionym Banshee i słuchać Emotion FM przy zachodzie słońca. No i klimatycznie, przynajmniej według mnie, gra do lekkich nie należała. Vercetti przypomina mi Tony'ego Montane, też jest skurczysynem z grande cojones, tylko dodatkowo ma poczucie humoru, którego Montanie brakowało. No i podobnie jak w GTA IV, widzę cel w zabijaniu ludzi i ogólnie przestępczym działaniu. Boss mafii jakąś pipką być nie może.
    No i GTA V...mam problem z tą częścią. Czysto technicznie jest najlepsza. Grafika, fizyka, broń, obrażenia, imponujące szczegóły, multum rzeczy do robienia poza misjami. Ale fabuła jakoś mnie nie porwała. Jak dla mnie jedynym strzałem w dziesiątkę był Trevor. Potrafiłem wskoczyć w jego chorą głowę i maksymalnie się wczuć w tę postać. Zabijanie Trevorem całkowicie rozumiem, bo widziałem, że dla niego to w sumie jak posmarować masłem chleb. Ale kompletnie nie umieć zrozumieć pozostałej dwójki głównych bohaterów. Michael jest mega inteligentnym gościem i wydawało mi się, dosyć rozważnym. Więc w momencie gdy widzę jak najpierw rozwala kolejno hałdy ludzi, a po wszystkim uśmiecha się i cieszy i nie ma nawet odrobiny wyrzutów sumienia, to myślę sobię, że chyba coś jest nie tak. Takie zachowanie u Trevora rozumiem, ale nie u Michaela, który chory na głowę nie jest. Spodziewałbym się raczej po nim rozważnego, inteligentnego działania. Może jakoś źle na to wszystko patrzę, no ale najbardziej wkurza mnie właśnie ten kompletny brak emocji, tak samo u Michaela jak i Franklina, który nie jest typowym gangsterem kretynem. Sama historia jest świetna i bardzo mnie wciągnęła ale właśnie charaktery postaci, które niezbyt jasno zostały przedstawione, trochę popsuły mi jej odbiór. Bardzo często widzę nieścisłości pomiędzy tym co jest w cutscenkach a tym co jest podczas rozgrywki, a czasami także pomiędzy samymi cutscenkami. Taka troszkę prymitywna się momentami robi ta fabuła, trochę jak w GTA SA. O ile kiedyś, jak miałem 10 lat, uwielbiałem San Andreas za ten beztroski klimat, to teraz gdy jestem trochę dojrzalszy, od gry dla dorosłych oczekuję że będzie ona grą dla dorosłych. GTA IV było idealne pod tym względem i chyba nigdy w życiu nie przeszedłem jakiejkolwiek gry aż tyle razy, bo własnie fabułą gra mnie zachęcała. A GTA V zachęca mnie pięknym światem i mnóstwem dodatkowych rzeczy takich jak tuning aut, ale do trybu fabularnego już raczej nie wrócę, bo zachwycił mnie czysto technicznie a nie fabularnie.
    Jako gra, GTA V jest najlepsze, najwięcej zabawy. Ale jak GTA IV albo GTA Vice City były dla mnie substytutem jakiegoś dobrego filmu gangsterskiego albo książki, tak GTA V stało się dla mnie substytutem FIFY albo wyjścia na piwo. Także fabularnie za najlepsze uważam IV i VC, V gdzieś za nimi, ale daleko daleko.
     
  16. MrRazorLive.

    MrRazorLive. Użytkownik

    Dołączył:
    2 Marzec 2013
    Postów:
    725
    Polubienia:
    0
    Fabuła? Tutaj nie potrafię wybrać. :) Albo Gta Vice City, albo Gta San Andreas. Gta Vice City - ten klimat Miami! Lata '80! I jak tu się nie zakochać? Za to Gta San Andreas - "Joł nigga!" "Grove Street IS KING!", gta IV jak dla mnie z początku ma zarąbistą fabułę - koleś który przylatuje z Europy do Liberty City, zakłamany przez swojego kuzyna - Romana. I potem zostaje wciągany do przestępczego świata przez ludzi z którymi zadarł Roman. Ale... Jak tak się z grubsza zastanowić, to fabula gta IV pod koniec była na prawdę męczarnią. Kiedy była tylko jedna jedyna śpiewka - Jedź tam, zabij go i wracaj! to już tym rzygałem, jako iż wiedziałem co się stanie pod koniec (Oglądanie zakończeń gta IV i Let's Play) mówiłem sobie w myślach - jeszcze tylko pięć misji i zabije w końcu tego szczura. Gta IV ma fajną fabułę z początku i "po środku" - o ile tak to można nazwać. Zaś pod sam koniec totalna katastrofa. :( Ciągnięcie ciągnięcie i ciągnięcie na siłe. W gta V fabuła też jest średnia. Wszystko otacza się w okół tego jednego - napad, napad i jeszcze raz napad, może na jubilera? Może teraz na bank na tym zadupi? Może teraz na bank w Los Santos?! - W gta IV był tylko jeden napad na bank, i R* się tym strasznie zgiął. Po prostu przesadzili z tymi napadami. Oczywiscie, fabułę uważam za lepszą niż w takiej czwórce, bo tam tylko i wyłącznie było zabijania wracanie i zabijanie. W trójkę grałem, i fabuła też mi nie przypadła jakąś szczególnie do gustu.
    Moja ocena? Nie mogę się zdecydować pomiędzy VC a SA, ale trudno, postawie. Niech wygra gta w które po raz pierwszy zagrałem. :)
    1.Gta Vice City
    2.Gta San Andreas
    3.Gta V
    4.Gta IV
    5.Gta III
     
  17. Anonymous

    Anonymous Użytkownik

    Dołączył:
    6 Listopad 2012
    Postów:
    617
    Polubienia:
    0
    Jak dla mnie IV na bardzo wciągająca fabułę, może nie na początku ale potem to się dzieje ;)
    Piękna, dorosła opowieść o zemście, jak dla mnie miodzio ;d
     
  18. xNizoNx

    xNizoNx Nowy użytkownik

    Dołączył:
    5 Styczeń 2014
    Postów:
    3
    Polubienia:
    0
    Oczywiście, że w GTA 5. Nie żebym nie lubił tej z San Andreas :)
     
  19. trotu

    trotu Użytkownik

    Dołączył:
    18 Listopad 2011
    Postów:
    722
    Polubienia:
    0
    Przed zagraniem w piątą część Grand Theft Auto na pierwszym miejscu królowało u mnie GTA:SA. Trudno się dziwić zważywszy na to, że uwielbiam takie klimaty jakie R* zaserwował nam w San Andreas.
    Prawdę mówiąc, liczyłem na to, że po zagraniu w "V" coś zmieni się w tej kwestii. . . Nie miałem racji. :I SA nadal według mnie dysponuje najlepszą fabułą w całej serii Grand Theft Auto.
    Jednym z czynników dzięki, którym San Andreas nadal znajduje się u mnie na pierwszym miejscu jest "skąpa" (dlaczego w cudzysłowie? Ponieważ 60-coś misji + misje poboczne to wcale nie jest tak mało :p) ilość misji fabularnych w "piątce", liczyłem jednak na to, że będzie ich trochę więcej.

    Mój ranking wygląda w tym momencie następująco:
    1. SA
    2. Vice City
    3. V
    4. IV
    5. III

    Może gdy będę przechodził "piątkę" po raz kolejny urzeknie mnie coś czego wcześniej nie dostrzegałem. :ninja: Nie wiadomo.
     
  20. alicjaess

    alicjaess Użytkownik
    Zasłużony

    Dołączył:
    6 Wrzesień 2015
    Postów:
    317
    Polubienia:
    0
    Tak jak zagłosowałam w ankiecie - mój głos poleciał na Vice City.


    Fabuła świetna, okraszona świetnymi muzycznymi przerywnikami podczas cutscenek. Sam klimat lat 80 bardzo kusi by się tam przenieść i zanurzyć w gangsterskim świecie z tamtych czasów. Mimo, że misje były banalne (w większości), i krótkie to jednak COŚ w nich było takiego, że chciało się tam za każdym razem wracać odpalając grę. Ta część ma coś, czego nie mają fabularnie inne części, nawet GTA V.
     
Wczytywanie...
Podobne wątki - Która część według
  1. PoLsKi
    Odpowiedzi:
    0
    Wyświetleń:
    637
  2. Patryk234
    Odpowiedzi:
    1
    Wyświetleń:
    1.410
  3. NubZubojni
    Odpowiedzi:
    41
    Wyświetleń:
    2.761
  4. MrSiwy
    Odpowiedzi:
    7
    Wyświetleń:
    1.116
  5. palto
    Odpowiedzi:
    4
    Wyświetleń:
    492